365/365
Jak w tytule, czyli siódmy rok zakończony bez “pustaka”, chociaż końcówka grudnia ostro dała popalić. Najpierw gołoledź, potem śnieg po osie… Stówasi w 2025 wyszło 215, czyli mniej niż w 2024, bo ten grudzień tylko do […]
Jak w tytule, czyli siódmy rok zakończony bez “pustaka”, chociaż końcówka grudnia ostro dała popalić. Najpierw gołoledź, potem śnieg po osie… Stówasi w 2025 wyszło 215, czyli mniej niż w 2024, bo ten grudzień tylko do […]
Yupi! Potwierdzone! Bo raz to zawsze może się zdarzyć:))) Więc ten drugi to w sumie ważniejszy:)) Smakuje wybornie. Muszę to powtórzyć:)))))
…dwieście pierwszy:) Bo jak listopad proponuje suche +10 to nie odmawiam:) Nigdy nie byłam w Cz-wie z rowerem. Debiut wypadł nader zachęcająco. Bardzo łatwy wyjazd z dworca i nie najgorszy przejazd przez miasto i już jestem […]
w 2024 pierwszy raz wpadło ponad 200 stoplusów, była spinka. W 2025 już wiedziałam, że można:)) więc był luzik. Listopad z temperaturami powyżej 5 stopni w utrzymaniu luziku pomógł:)) Lubię tę zabawę:))) Na dwusetnego wybrałam swoją […]
Czy dziś była pogoda na rower? Znacie moje zdanie – zawsze jest:) (nawet jeśli…nie ma:))))) A czy była pogoda na stówasia? Obiektywnie – nie bardzo. Ale 11.11 czegoś mocniejszego niż nędzna mżawka potrzeba, żeby zmusić mnie […]
Dziś też sentymentalnie:) Zabrałam szosika w odwiedziny:) Trasą, która kiedyś – KIEDYŚ – była moim pierwszym wyborem. Przez Cieksyn (gdzie zmian na lepsze brak, asfalcik bardzo już marniutki), Nowe Miasto (gdzie zmiany będą, całe centrum -czyli […]
końcowe odliczanie trwa. Wpadają ostatnie brakujące stówasie – brakujące do 200 w 2025:)) I chociaż najczęściej to moje stałe treningowe pętelki to dziś przepiękny dzień przyniósł odmianę. Były Koziebrody. I chociaż wiosną i latem – gdy […]